Muzyka

Obserwują

poniedziałek, 20 maja 2013

Cudze chwalicie - swego nie znacie. p1 (Ameryka vs. Europa)

Dzisiaj tylko wstęp do krótkiego cyklu jaki będę prowadził tutaj

Dlaczego tak bardzo lgniemy w stronę zachodu?
Co tam takiego jest czego nam brakuje tutaj?
Europa daje nam przecież to samo co wielka Ameryka. 
Mamy równie dobrą... momentami nawet lepszą muzykę. 
Europejczycy oferują nam ciekawszą, bliższą naszym realiom kinematografię. Tak swoją drogą wydaje mi się że oglądanie europejskich realiów jest dla nas zdrowsze niż zapatrywanie się w amerykańskie realia. Do Europy przecież ich nie przelejemy, nie zmienimy kultury zawartej na naszym kontynencie od ponad tysiąca lat. Chcąc czy nie chcąc różnimy i różnić się będziemy mentalnie od Amerykanów.
Polecam każdemu zapoznanie się z przebojami wyłącznie europejskimi, z kinem europejskim. Mamy swoje filmowe przeboje - pozwolę sobie wymienić po kilka tytułów do gatunku:
  • Dramat - "Ostatni pociąg", "Ja", "W ciemności".
  • Komedia - "Asterix i Obelix", "Goście Goście", "Seksmisja".
  • Horror - "Gabinet Doctora Caligari", "Lęk", "Rec", "Sierociniec"
  • Romans - "Vicky Cristina Barcelona".
  • Musical - "Bikiniarze", "Czarny kot, biały kot", "Mamma Mia!".
Cudze chwalicie - swego nie znacie.
Dobrze, przyznam że są artyści tacy jak Madonna, Britney Spears, Ke$ha czy Nicki Minaj (dziś mówię to topowych gwiazdach) którzy tworzą coś niepowtarzalnego co trudno nam Europejczykom znaleźć u siebie ale mamy swoje niedocenione gwiazdy muzyki które są nadal aktywne zawodowo. Wymienię chociaż Marylę Rodowicz, Erosa Ramazzotti, Helenę Vondrackovą, Ingrid czy Patricię Kaas. Dziś mało kto o nich pamięta a niektórym mogą się oni kojarzyć z jednym lub dwoma przebojami. Chociażby taka Helena... Jestem pewien że mało kto potrafi wymienić więcej niż jeden utwór z jej repertuaru. Czy nasza duma narodowa - Maryla Rodowicz... Nadal aktywna zawodowa gwiazda estrady. Niegdyś znana w sporej części Europy a dziś? Niestety spora część tutejszych talent została wyparta z rynku przez amerykańskie "gwiazdy"... 
Warto zapoznać się z twórczością naszych europejskich Artystów bo... nie będę ukrywać, niejednokrotnie są lepsi od tych amerykańskich.
Nie chcę by ktoś uważał że ten tekst to nagonka na amerykański show biznes (sam jestem w sporej częsci fanem kina amerykańskiego czy tamtejszej muzyki), pragnę tylko zwrócić uwagę jak mało staramy się poznawać to co mamy pod ręką a jak bardzo staramy się sięgać po to co nam dalekie.
Doceniajmy to co mamy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz